niedziela, 23 września 2012

Czekoladowo-orzechowe babeczki z gruszką

Przyszła jesień, więc dzisiaj babeczki o jesiennych smakach. Ponieważ nie miałam dzisiaj ochoty na zakupy ani na długie ślęczenie w kuchni, przejrzałam kulinarne zasoby i gruszki same wpadły mi w ręce. Do tego pozostałe z poprzednich wypieków zmielone orzechy i nawet mikser nie był potrzebny. No dobra, lukier wybrałam sobie już trochę bardziej pracochłonny, ale to dlatego, że ciągle szukam sposobu na ten idealny.
O ile sama zjadam zazwyczaj jedną swoją babeczkę, ponieważ jestem już zasłodzona oblizywaniem łyżek, o dzisiaj zjadłam cztery sztuki. Poza tym, czy  może być coś lepszego niż babeczka i kakao w takie zimne dni? Może jedynie jeszcze lepsza babeczka.


poniedziałek, 17 września 2012

Kakaowe babeczki z karmelowo-słonym kremem (zwane również babeczkami Werher's Original)

To oficjalne - jestem chora. Nie dając jednak szans chorobie popijam herbatę z cytryną, łykam garściami tabletki no i oczywiście zajadam się słodkościami - wszak muszę mieć energię do walki z wirusami. Korzystając również z okazji, jaką jest powrót koleżanki do pracy po urlopie macierzyńskim, postanowiłam uczcić to tymi pysznymi babeczkami. Są naprawdę pyszne, Pierwszy Kuchenny Kosztowacz (mój osobisty babeczkowy kiper) ochrzcił je babeczkami Werher's Original i muszę przyznać, że jest w tym dużo racji. Same babeczki smakują jak wykwintny murzynek, krem jest bardzo słodki, co równoważy deserowość kakao, no a sos karmelowy - dla mnie najpiękniejszy fragment tego przepisu. Posypałam babeczki startymi w blenderze solonymi orzeszkami ziemnymi.

Zatem do mieszadeł!



piątek, 14 września 2012

Amerykańskie naleśniki ze złotym syropem i brzoskwiniami

Po intensywnych przeżyciach ostatniej doby, korzystając z wolnego dnia postanowiłam zjeść super śniadanie. A ponieważ stos pankejków oblanych słodkim syropem jest wymarzonym posiłkiem na leniwy dzień, nie miałam większych wątpliwości. Chociaż dzisiaj nie pada, to i tak rozświeciłam sobie poranek.


środa, 12 września 2012

Kokosowe babeczki z kremem malinowym

Korzystam jeszcze z dobrodziejstw lata i próbuję z owoców wyciągnąć ile się tylko da. Przekonuję się też do przepisów Marthy Stewart i ciężko mi jest wyjść z zachwytu. Tym razem połączyłam soczysty, wakacyjno-tropikalny smak kokosa z cierpko-słodkim, leśnym smakiem malin. I w ten deszczowy dzień z kubkiem gorącego kakao czuję się prawie jak na słonecznej plaży. Zatem do mikserów, póki jeszcze tlą się w nas promienie letniego słońca.




sobota, 8 września 2012

Puszyste babeczki czekoladowe z waniliowym lukrem

Osobiście uważam, że nie ma nic lepszego niż czekoladowe babeczki, a już rozpoczęty od nich dzień musi być udany. Wykorzystałam przepis z programu Marty Stewart, znanej z wielu smacznych przepisów i przekrętów podatkowych. Przyznam się, że nie przepadam za jej programami, w tej działce przoduje u mnie oblizująca palce Nigella niż utrzymująca sterylnie czystą kuchnię pani Stewart. Przepis jest jednak niesamowity, prosty i smaczny, a jednocześnie w pewien sposób wykwintny, z czym wiązała się też okazja, na którą babeczki były pieczone - 25 rocznica ślubu przyjaciół moich rodziców. Miało być smacznie, ładnie i wytwornie.


niedziela, 2 września 2012

Czekoladowe ciasteczka z orzechami laskowymi i migdałami

Przyszedł wrzesień. A jak wrzesień, to i jesień. Szkoda mi lata i ciepłych nocy, mam nadzieję, że jeszcze trochę uda mi się go uszczknąć, ale nie będę ukrywać, że lubię ten wieczorny zapach chłodu i dymu, możliwość zaszycia się pod kocem z książką i kawą oraz skakanie po kałużach w kaloszach. Na początek końca lata idealnie nadają się czekoladowe ciasteczka. Raz, że są cudownie, kojąco czekoladowe. Dwa - są kruche z wierzchu i ciągnące się w środku. Trzy - jest ich dużo, a zazwyczaj po jednym już człowiek jest zaczekoladowiony. Przepis jest prosty, o dziwo czekoladowe ciasto nie ubrudziło mi całej kuchni, a ciastka pieką się szybko i sprawnie.



Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 115 g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2/3 szklanki jogurtu naturalnego (ja użyłam jogurty greckiego, może być też maślanka)
  • 300 g rozdrobnionej czekolady (użyłam 2 tabliczek czekolady gorzkiej i jednej mlecznej)
  • 100 g orzechów laskowych
  • 100 g płatków migdałowych

czwartek, 23 sierpnia 2012

Budyniowe babeczki z malinami i mlecznym kremem

Nie udało mi się obfotografować moich urodzinowych wypieków, za szybko zniknęły, co mogę potraktować jedynie jako komplement. Nareszcie udało mi się wejść do kuchni na spokojnie, pobawić się trochę smakami i popróbować wycisnąć z wypieków jeszcze trochę smaków lata. A jak lato, to maliny. I jest różowo-fioletowo, uroczo i cukierkowo. Zmodyfikowałam trochę przepis z mojego ulubionego bloga, a krem zamiast lukru podkradłam stąd.


Składniki na babeczki (12 sztuk):

  • 3 opakowania budyniu malinowego w proszku bez cukru
  • 200 g masła
  • 2 jajka
  • 4 łyżki mleka
  • 140 g cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • garść malin
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę przesiewamy ze 100 g budyniu (2,5 standardowego opakowania), sodą i proszkiem. Ucieramy masło na puszystą masę, dodajemy cukier oraz jajka po kolei, po każdym dodaniu ucierając. Dodajemy mleko oraz suche składniki, mieszając do połączenia. Maliny obtaczamy w pozostałym proszku budyniowym. Nakładamy ciasto do połowy wysokości papilotek, do każdej babeczki wciskamy trzy maliny, przykrywamy dodatkową porcją ciasta. Pieczemy w 170 stopniach, przez ok 20 minut.